|
Znamy już wyniki oficjalnego ważenia przed Walką Stulecia, która odbędzie się 24 października w Łodzi w ramach Polsat Boxing Night. Zgromadzonych na sali ekspert ów i dziennikarzy zaskoczył Andrzej Go łota, który od swojego rywala, Tomasza Adamka jest niemal o 20 kilogramów cięższy!
Ważenie odbyło się w łódzkim klubie "Elektrownia RP".
Gdy na wagę jako pierwszy wszedł Andrzej Gołota, wszyscy wstrzymali oddech. Trwało chwilę, zanim odczytano oficjalny wynik, lecz w końcu z głośników rozległo się: 116 kilogramów, 350 gramów!
To o ponad sześć kilogramów więcej niż się spodziewano. - Polskie jedzenie dużo lepsze. Co jadłem na śniadanie? Nie powiem, bo Adamek słucha - skomentował z typowym dla siebie humorem "Endrju", który na prezentację wszedł przy akompaniamencie utworu Kanye Westa. "Stronger". "Harder, better, faster stronger" - brzmi tekst piosenki, która ma towarzyszyć Gołocie również w sobotę w drodze na ring. Czy Andrzej będzie "twardszy, lepszy, szybszy i mocniejszy"? Przekonany o tym jest jego trener, Sam Colonna.
- Na ring wyjdzie najlepszy Gołota, jakiego widzieliście - przyznał amerykański opiekun 42-letniego pięściarza. - Nie popełniłem błędów, coś tam robiłem na treningach. Jest szansa pokazania tego na ringu - dodał Gołota, który
oszczędził sobie obietnic, deklaracji i przechwałek. - Czym zaskoczę rywala? Wyjściem na ring. Na pewno tam będę - zbywał dociekliwych dziennikarzy.
Tomasz Adamek wynikiem ważenia nie zaskoczył nikogo. Waga wskazała dokładnie 97 kilogramów. - Podobno nie straciłem szybkości - taka jest opinia fachowców. Co do rywala: jego się nie wybiera. Zaproponowano mi Andrzeja i jestem szczęśliwy, że do takiej walki doszło. Od dwóch lat sparuję z zawodnikami wagi ciężkiej i nie czuję specjalnej różnicy - przyznał z kolei "Góral".
- Adaptacja do wagi ciężkiej to duży przeskok. Czas był naszym największym przeciwnikiem. W sobotę Tomek powalczy o prestiż i miejsce w historii polskiego sportu - przekonywał trener Adamka, Andrzej Gmitruk.
|